DIY:Maseczka peel off z żelatyny

wtorek, września 08, 2015




Czym jest maseczka peel off?

 Ma zwykle żelową konsystencję i szybko zasycha na skórze, tworząc przezroczystą bądź półprzezroczystą powłokę. Po kilkunastu minutach odrywa się ją z twarzy płatami. Jej zadaniem jest usunięcie martwych komórek oraz oczyszczenie i zwężenie porów. Dlatego świetnie sprawdzi się zwłaszcza w przypadku cery zanieczyszczonej, tłustej i mieszanej. Skóra po takiej maseczce jest oczyszczona, wygładzona i odświeżona. Zaletą maseczki peel off jest fakt, że nie trzeba jej zmywać, tylko się ją odrywa. Wadą natomiast może być nieprzyjemne uczucie ciągnięcia skóry podczas jej odrywania. Należy unikać jej nakładania w okolicach włosów, brwi (działa niczym depilator) oraz wrażliwej skóry wokół oczu i ust.


żródło




Maseczka peel off z żelatyny

Żelatyna to popularny środek spożywczy, wykorzystywany zarówno do przyrządzania galaretek (rybnych, warzywnych, mięsnych, owocowych), jak i do usztywniania kremów, serników oraz bitej śmietany. Można ją kupić niemal w każdym sklepie spożywczym. Kosztuje 2-4 zł w zależności od pojemności opakowania (20g lub 50g).


Żelatyna jest dobrym źródłem białka. Ponadto zawiera biotynę zwaną też wit. B7 lub wit. H, która korzystnie wpływa na stan skóry i paznokci  oraz witaminę K zapewniającą właściwą krzepliwość krwi, przyczyniającą się do poprawy kolorytu skóry, redukcji zaczerwienień, sińców i pajączków.



Składniki

Do przygotowania maseczki z żelatyny potrzebujemy żelatyny w proporcji 1:1 wymieszanej z mlekiem. Proponuję  na początek zrobić niedużą porcję z:


- 1 łyżki żelatyny
- 1 łyżka mleka (lub odrobinę więcej) najlepiej tłustego 3,2%
- *1-2 krople olejku eterycznego do wyboru (z drzewa herbacianego, lawendowego, paczulowego, cyprysowego, geraniowego, sandałowego albo jodłowego).


*(można go pominąć ale jeśli zależy Wam na dogłębnym oczyszczeniu skóry, to warto po niego sięgnąć). Ja najczęściej sięgam po olejek herbaciany, gdyż działa silnie bakteriobójczo, a czasem lawendowy.


Taka porcja wystarcza na nałożenie maseczki na całą strefę T, czyli czoło, nos i część policzków oraz brodę. Jeśli ktoś chce oczyścić jedynie nos, lepiej zrobić wówczas mniejszą proporcję np. z 1 łyżeczki.




Jak zrobić? Krok po kroku

Wpierw należy dokładnie oczyścić twarz z makijażu. Można zrobić sobie przedtem parówkę z użyciem ziół (np. szałwii, lipy bądź rumianku) albo nałożyć maseczkę zaraz po kąpieli, kiedy pory pod wpływem ciepła otworzone.


1.    Żelatynę razem z mlekiem podgrzewamy chwilę w garnuszku na kuchence, aż żelatyna się rozpuści i stanie się gęstym, nieco lejącym płynem.


2.    Dodajemy olejek herbaciany i jeszcze ciepłą nakładamy, najlepiej pędzelkiem (używam dużego pędzelka do cieni Inglot) na wybrane partie twarzy - u mnie jest to „strefa T”. Po paru minutach maseczka zacznie zastygać. Trzymamy ją na twarzy w zależności od grubości nałożonej warstwy – ok.20-25 minut, po czym zaczynamy odrywać zdecydowanym ruchem.




Cenne uwagi

          Nie polecam nakładać maseczkę na całą twarz a jedynie na jej wybrane partie typu strefa T. Podczas odrywania trochę ciągnie twarz.

         Należy unikać nakładania maseczki w okolicach włosów, brwi, oczu i innych wrażliwych dla nas partii twarzy. Odrywana maseczka działa niczym depilator albo wosk - potrafi usunąć włoski, brwi co jest dość bolesne.

          Miseczkę z resztką maseczki i pędzelek myjemy od razu w gorącej wodzie (można też zalać wrzątkiem), bo bardzo łatwo zastyga i trudno później je będzie domyć.

          Zapach żelatyny nie należy do przyjemnych, m in. dlatego warto dodać do niej jakiś olejek eteryczny – polecam z drzewa herbacianego.


Efekty

Po takiej maseczce z żelatyny, skóra przez chwilę szczypie po oderwaniu płatów zaschniętej żelatyny ale w ogólnym rozrachunku newralgiczne miejsca (strefa T) stają się wygładzone, jak po peelingu.Skóra jest matowa i dobrze oczyszczona.  Nie zauważyłam nieczystości na płatach maseczki.




Komu polecam?

Polecam tę maseczkę głównie posiadaczkom cer tłustych, trądzikowych i mieszanych, które borykają się z rozszerzonymi porami. Składniki maseczki są tanie i łatwo dostępne, więc tym bardziej warto spróbować.



żródło


Próbowałyście kiedyś tej maseczki?

Podobne

1 komentarze

  1. Robiłam według przepisu i wyszła udealnie. Polecam! :)

    OdpowiedzUsuń